
W świecie Apple cisza jak makiem zasiał praktycznie nic nowego się nie dzieje, więc tym razem robimy wycieczkę tam, gdzie naprawdę wrze: na rynek gier. A wrze głównie od cen. Xbox Series X i Series S w wersji terabajtowej podrożały o 200 euro, co w przypadku eSki oznacza skok z 400 na 600 euro, czyli równe 50% więcej za technologię, która ma już sześć lat. Zastanawiamy się, czy to naprawdę wina RAMmagedonu, czy raczej próba zasypania 10-procentowego spadku przychodów z treści i usług — i czy ktoś w Redmond nie zapomniał wpisać do arkusza zmiennej „a co, jeśli nikt tego nie kupi". W tle: ambitny plan nowej pani prezes o pół miliarda użytkowników dziennie do 2030 roku (Minecraft i Candy Crush pozdrawiają 👋), sojusz Xboxa z Metą oraz kreatywna arytmetyka, którą Microsoft ćwiczył już przy statystykach Edge’a.
Dalej jest jeszcze weselej. Sony obiecuje, że do marca 2027 cen nie podniesie, bo ma pamięci na hałdzie — tyle że PS5 Pro i tak kosztuje dziś 4999 zł zamiast 3000 zł sprzed czternastu miesięcy. Valve pokazało swoją kostkę, a przecieki o goglach VR mówią o 1100 dolarach na start i okolicach 2000 dolarów za „dorosły" zestaw. Sprawdzamy to znanym przelicznikiem: ile godzin trzeba przegrać, żeby wydatek miał sens (spoiler: przy pięciu tysiącach złotych to około tysiąca godzin). Rozmawiamy też o tym, dlaczego duzi wydawcy tną etaty tysiącami i zamrażają projekty, po których naprawdę czekaliśmy, podczas gdy na Steamie jedenastoosobowe studio wypuszcza tytuł ładniejszy niż niejedno AAA na premierę. Przy okazji łapiemy się za łby o AI w gamedevie — jeden z nas widzi narzędzie, drugi widzi problem. 🪓
Na koniec temat najcięższego kalibru: Sony planuje zakończyć tłoczenie płyt, sklepy dla PS3 i Vity się zamykają, a niedawne awarie PSN i Xbox Live pokazały, że nawet pobrana gra potrafi przestać działać, bo serwer miał gorszy dzień. Gadamy o tym, co się stanie z małymi sklepami growymi, o zniknięciu konkurencji cenowej, o Game Key Cards w Switchu 2, o planach Xboxa na zamianę starych płyt w cyfrowe klucze — i o tym, czy gry, skoro są sztuką, nie powinny kiedyś trafiać do domeny publicznej, tak jak myszka Miki, dzięki której powstała polska Mouse P.I. Detective. Zapraszamy — a jeśli coś Was zbulwersuje, dajcie znać. No i korzystajcie z rozdziałów, bo mają je już wszystkie odcinki, również archiwalne. 😉
Kontakt z nami:
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Remek Rychlewski - mastodon, email
Krzysztof Nowicki - email