
Zaczynamy pogodnie: Apple ogłasza zmiany dla deweloperów w Unii Europejskiej. Znika Core Technology Fee, rozliczenia zostają uproszczone do czterech przypadków, prowizja w podstawowym App Store spada z 30 na 26 procent (a dla mniejszych deweloperów zostaje 15), alternatywne sklepy nie muszą już być prowadzone przez „developera w dobrej komitywie", a kwestie użytkowników poniżej 18 roku życia doczekały się wreszcie wyjaśnienia. Dwa kciuki w górę — ktoś w końcu usiadł do stołu zamiast robić na złość. Na podobną notatkę w sprawie Siri, cóż, jeszcze sobie poczekamy. 🤷
Potem robi się boleśnie. Krzysztof upuścił iPada Pro z M5 z jakichś trzydziestu centymetrów — prosto na rożek. Ekran działa, świeci, wszystko gra, pokruszyła się tylko zalaminowana szybka. Autoryzowany serwis wyjaśnił uprzejmie, że wymiana wyświetlacza w tym urządzeniu po prostu nie jest przewidziana, więc zostaje wymiana całego sprzętu — od jakichś siedmiu tysięcy w górę. Przy iPadzie kupionym osiem miesięcy wcześniej i wciąż na gwarancji arytmetyka robi się absurdalna. Idziemy więc dalej: AppleCare, które w polskim wydaniu jest tym samym co zwykła gwarancja, ubezpieczyciel oddający 120 zł z 700 zł naprawy, polisa operatora z limitem 1200 zł, wycięty katalizator wyceniony przez policję na 400 zł i serwis, który iPadów z M5 jeszcze nie tyka, bo „za nowe". Happy end przychodzi z najmniej oczekiwanej strony — jeden dzień i 1800 zł. Polak potrafi. Przy okazji wracamy do zapowiedzi Apple na raty od Klarny, reklam wchodzących do darmowych planów OpenAI, fali phishingu podszywającego się pod ChatGPT oraz błędu w 26.6, przez który zamknięcie klapki nie pauzowało odtwarzania (to jednak nie był nowy feature). 😅
Na koniec uciekamy od faktur i szkła w stronę książek. Sporo miejsca poświęcamy LitRPG — gatunkowi, w którym zgarbiony geek w końcu może pomachać mieczem. Jest podsumowanie całej siedmioczęściowej „Drogi szamana" (pierwsze cztery tomy połknięte w tydzień, ostatnie trzy już mocno naciągane), jest polski „Dungeon Crawler Carl" z kotem kradnącym każdą scenę, jest „Cooking with Disaster", „Level Up", „Świat przeistoczonych", „Primal Hunter" i szesnaście tomów, do których trzeba mieć naprawdę mocne postanowienie. Rozkminiamy też, ile części to złoty środek, dlaczego siódmy tom zwykle jest gorszy od trzeciego i czy warto w końcu przełamać się na angielski. Zapraszamy — rozdziały w odcinku są, więc nawet jeśli interesuje Was tylko jedna z tych historii, traficie prosto do niej. 🎧
Kontakt z nami:
Przerwa Techniczna - mastodon, email
Remek Rychlewski - mastodon, email
Krzysztof Nowicki - email